piątek, 9 listopada 2018

Perfumowana mgiełka do ciała BODY MIST SECRET LOVE od REVERSCOSMETICS. Recenzja.




Witajcie kochani!

 Październik jest moim ulubionym jesiennym miesiącem. Spytacie się dlaczego? A no chociażby dlatego, że dokładnie 28 lat temu właśnie w tym miesiącu przyszłam na świat. Uwielbiam ten specyficzny jesienny klimat, ozdobiony złotymi liśćmi spadającymi frywolnie z drzew. Ze względu na przygotowania do imprezy urodzinowej i brak czasu trochę Was tu zaniedbałam. Dlatego też od początku listopada testuje sporo nowości o których już niedługo będziecie mogli poczytać na blogu.

W tej recenzji chciałabym przedstawić jeden z produktów, który miałam okazje ostatnio poznać. Mowa tu o nowości od Reverscosmetics. Ci z Was, którzy odwiedzają mnie tu regularnie zapewne pamiętają, że kilka produktów tej firmy już recenzowałam. Dla przypomnienia miałam już okazje zapoznać się z lakierami do paznokci o których możecie poczytać tutaj. A także kilka produktów do makijażu przedstawiłam Wam tutaj. 

W zanadrzu mam kilka nowości makijażowych od Reverscosmetics, którymi podzielę się już niedługo. Tym czasem mam coś, co pobudzi Wasze zmysły. Mowa tu o perfumowanej mgiełce do ciała BODY MIST SECRET LOVE Peach&Cherry Blossom.
 

Jeżeli chodzi o perfumowane mgiełki do ciała to producent ofiaruje nam aż 6 wariantów zapachowych: BLUE LAGOON, MAJESTIC SPACE, SPARKLING KISS, SUNNY PASSION, PURE SENSATION, SECRET LOVE. Jak można domyślić się patrząc na nazwy mamy tu do wyboru różne kompozycje zapachowe. Od świeżych i orzeźwiających, po słodkie i nieco wyraźniejsze zapachy.


Jeżeli chodzi o moje preferencje zapachowe to nie mogę określić je jednoznacznie. Jednego dnia wolę czuć świeżą woń, a drugiego otulić się nieco cieplejszym i słodszym zapachem. Wszystko zależy od mojego humoru i chyba pogody. Jesienią najczęściej sięgam po te słodsze kompozycje, dlatego też mój wybór padł na wersje SECRET LOVE.


Zapach zamknięty jest w plastikowej buteleczce o pojemności 210 ml. Opakowanie jest przeźroczyste, więc widzimy płyn o lekko fioletowym zabarwieniu, ubytek którego możemy kontrolować. Zarówno atomizer, jak i sama buteleczka są dobrze wykonane. Mgiełkę bezproblemowo można rozpylić i mamy pewność, że raczej ona nam się nie wyleje z buteleczki.


NUTY ZAPACHOWE:

NUTY GŁOWY: pomarańcza, bergamotka, mandarynka
NUTY SERCA: czarna porzeczka, truskawki
NUTY BAZY: brzoskwinia, piżmo, kwiat wiśni

Najczęściej aplikuje ją bezpośrednio na ciało. Wystarczy ok. 2-3 psiknięcia, aby mgiełka otoczyła swoją peleryną moją skórę. Na początku wyczuwalna dla mnie jest słodycz brzoskwini i mandarynki. Po chwili zostaje ona delikatnie przełamana akcentem czarnej porzeczki. Gdy zapach już całkowicie osiada na skórze robi się delikatniejszy i cieplejszy. Lubię ten efekt, gdyż początkowa słodycz owocowa nie jest za mocna i w odpowiednim czasie robi się lżejsza, nie przytłacza lecz delikatnie otula zapachem.


Mgiełkę stosuje przede wszystkim na skórę i ubrania, gdyż nie zostawia ona po sobie plam. Często zabieram  ten produkt do pracy, gdyż idealnie mieści się w mojej torebce. Gdy czuje się senna i nieco zmęczona rozpylam ją przy moim biurku i od razu pobudzam się do życia. Gdy jestem w domu uwielbiam popsikać nią pościel, gdyż wtedy mogę cieszyć się otulającym zapachem także w nocy. Mgiełka SECRET LOVE bardzo przypadła mi do gustu i chętnie wypróbuje inne warianty zapachowe od Reverscosmetics.

 A czy Wy mieliście już którąś z tych mgiełek? Którą polecacie?






1 komentarz:

  1. Lubię używać takie mgiełki zwłaszcza latem. Gdy są wysokie temperatury taka odświeżająca mgiełka sprawdza się lepiej niż perfumy

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 MarusiTestowanie , Blogger