sobota, 25 maja 2019

Maseczka w płachcie, perfumy, szminka - czyli nowości i hity od Avon!

Kosmetyki Avon nieraz gościły u mnie na blogu. Wspominałam przy tym iż z firmą znam się od dawna i już jako nastolatka lubiłam składać zamówienia u znajomej konsultantki. Obecnie nie musimy szukać dystrybutora. Wystarczy poświęcić kilka minut by wejść na stronę  https://avon-konto.pl/  by się zarejestrować jako konsultantka bądź klient indywidualny. To nic nie kosztuje, a zyskać możemy wiele. Bezpośredni dostęp do nowości kosmetycznych, możliwość złożenia zamówienia bezpośrednio, a także zarobieniu przy okazji zarejestrowania się jako konsultantka. 

Czasy się zmieniają, asortyment się poszerza, ale są też produkty, które można spotkać w katalogach od lat. O kilku z nich dzisiaj Wam nieco opowiem. Pojawią się też nowości, więc jeżeli jesteście zainteresowani zapraszam do przeczytania całego posta.

Zacznę od nowości, chociaż właściwie seria z której dany produkt pochodzi jest mi znana od lat. Planet Spa Heavenly Hydration, czyli nawilżająca maska w płacie. Odkąd tego typu maseczki zaczęły się pojawiać na rynku kosmetycznym Avon podążył za trendem wprowadzając je także do swojej oferty. 
Od lat jestem wierna maseczkom w tubie i te z Planet Spa goszczą u mnie regularnie. Jeżeli chodzi o płachtę to jest to miła odmiana i nowość podana klientowi w innej formie.

Jest to maseczka jednorazowego użytku w formie płachty. Tkanina jest dość dobrze nasączona. Materiał z którego jest wykonana należy do tych mocniejszych. Nie musimy się obawiać, że nam się porwie przy nakładaniu. Nakładamy nasza płachtę na twarz i relaksujemy się. Po  ściągnięciu maski nadmiar produktu wklepujemy w skórę twarzy i dekoltu. Skóra jest nawilżona i odprężona. Idealna opcja na domowe spa. Cena takiej maseczki to ok. 10 zł. za sztukę.


Jeżeli chodzi o zapachy to oferta Avon jest naprawdę pokaźna. Mamy szerokie możliwości wybierając flakonik dla siebie, czy partnera. Jakieś parę miesięcy temu recenzowałam Wam nowość z której byłam bardzo zadowolona (jeżeli ktoś jest zainteresowany wystarczy cofnąć się wstecz na blogu), a dziś przedstawie zapach wręcz kultowy. Mowa o Far Away. Należy do kategorii kwiatowo-orientalnych. 

Nuta głowy: brzoskwinia, karo  karoundé, kokos, pomarańcza, ylang-ylang
Nuta serca: fiołek, frezja, gardenia, jaśmin, osmanthus, róża
Nuta podstawy: bursztyn, drzewo sandałowe, piżmo, wanilia

Zapach ten bez wątpienia najlepiej sprawdzi się u kobiet dojrzałych i pewnych siebie. Dla młodzieży wydaje mi się być zbyt ciężki. Dlatego też mój flakonik 30 ml. i perfumetka powędrują do teściowej z okazji Dnia Mamy. Ona uwielbia wyraźnie zaznaczające się zapachy kwiatowy z nutką orientalną. Najbardziej wyczuwalny jest tu aromat słodyczy za sprawą kokosa i pomarańczy w składzie. Tą mieszankę owocowo-kwiatową przełamują nuty leśne. Parfumetka o tym samym zapachu idealnie nada się w torebkę lub na dłuższa podróż. Zajmuje mało miejsca, a ulubiony zapach może nam towarzyszyć wszędzie. Koszt 30 ml. buteleczki to ok. 30 zł. Istnieje możliwość zakupu także flakonika o pojemności 50 ml. Za perfumetkę podczas promocji natomiast zapłacimy ok. 10 zł.


Była pielęgnacja, był zapach to czas na kolorówkę. Uwielbiam kredki do oczu i mam ich w swojej kolekcji naprawdę sporo. Od zawsze lubiłam podkreślać oko malując linię wodną. Natomiast jeżeli chodzi o usta wolałam raczej neutralne błyszczyki. Pomadki ochronne zużywałam zawsze nagminnie, a w szminki nigdy nie inwestowałam. 
Im jednak jestem starsza, tym bardziej zaczęłam przykładać uwagę do mojego makijażu. Powoli przekonuje się do tego, że makijaż bez podkreślenia ust jest tak jakby niepełny.


Szminka True Color w odcieniu Pure Pink należy do serii matów. możemy wybrać spośród 18 odcieni ten dla nas właściwy. Ja najbardziej gustuje w różach i nudziakach, więc ten odcień pięknie te 2 sfery kolorów sobą utożsamia.


Pięknie się prezentuje na ustach. Co prawda ja niezbyt lubię typowy mat na ustach, dlatego też najpierw używam szminki ochronnej a dopiero potem nakładam kolor. Dzięki temu trikowi moje usta zyskują aksamitne wykończenie i piękny odcień. Zjada się równomiernie, więc warto mieć ja przy sobie na wypadek chęci poprawienia naszego makijażu. Kosztuje nieco ponad 20 zł. i uważam, że jest warta swojej ceny.

To już wszystkie produkty, o których chciałam Wam opowiedzieć tym razem. Z pewnością nie jest to ostatni post z kosmetykami od Avon w roli głównej.

Macie jakiś ulubieńców od Avon? A może są produkty, które się u Was nie sprawdziły?


17 komentarzy:

  1. lubię serię planet spa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te perfumy Far Away. Używam ich od lat i zawsze do nich wracam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że Avon ma w asortymencie maseczkiw płacie :)
    A perfumy pamiętam z dawnych czasów..ciekawa jestem czy teraz pasowałby mi zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wyjątkową słabość mam do perfum Avon, bardzo lubię ten zapach ale zawsze miałam go w innym flakonie

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przetestowała tą maseczkę w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo kosmetyków od Avon zamawiałam za czasów liceum, teraz raczej przeniosłam się na kosmetyki naturalne. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pomadka jest cudowna. sama posiadam z AVON pomadkę i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś Far Away bardzo lubiłam, a teraz zapach wydaje mi się idealnym dla starszej kobiety - takiej bizneswoman. Serię Planet spa bardzo lubię, mam tę maseczkę w domu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wypróbuję maski w płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach Far Away to klasyk tej marki. Bardzo go lubie

    OdpowiedzUsuń
  11. W zupełności się z Tobą zgadzam, jeśli chodzi o zapach. Dla mnie też jest zbyt ciężki i używam go sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty wiesz, co ja z Avon najbardziej lubię. Perfumy LBD. Far Away zamawiałam jako nastolatka. Z dzisiejszej perspwktywy czasu są i dla mnie zbyt ciężkie. Chyba zmieniły mi się gusta. A pomadka ma super kolor. Też nie lubię mstu i stosuję ten sam trik, co Ty. Najlepiej się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Far away to zapach który kojarzy mi sie z moja mlodoscia ;)
    Kiedys używała go mama

    OdpowiedzUsuń
  14. Maska w płachcie to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. good color, i want to try!
    Love your blog, (づ ̄3 ̄) づ╭❤ ~, thank you for sharing.
    luxhairshop brazilian hair sew in

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam te perfumy i chociaż jestem młoda, to je uwielbiam. Szczególnie sprawdzają się na randki z mężem :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 MarusiTestowanie , Blogger