niedziela, 2 grudnia 2018

Matujący podkład Fix Mat All in One od Revers, czyli matt & cover & fixes w jednym.

Witajcie! Miałam opublikować tą recenzje kilka dni temu, ale niestety zabrakło mi czasu na jej dopracowanie. Dlatego też kochani witam Was już  w grudniu. Aż trudno uwierzyć, że ten czas tak szybko leci i mamy już ostatni miesiąc roku. Już za chwilę wpadniemy w wir świątecznych przygotowań i prezentów, a także w szampański nastrój nocy sylwestrowej. Trochę się rozpędziłam ale wiem, że czasu niestety nie da się zatrzymać.


Każdego dnia, nie tylko od święta, staram się dbać o siebie i dobrze wyglądać. Ubieram to, co lubię, bo wtedy czuje się najwygodniej i  najlepiej. Jeżeli chodzi o mój makijaż to już wspominałam o tym na blogu. Na co dzień preferuje delikatny i raczej niczym szczególnie nie wyróżniający się make up. Nie lubię efektu maski i sztuczności, która moim zdaniem jest bardzo propagowana w dzisiejszych czasach wśród młodych dziewczyn. 


Podstawą każdego makijażu jest podkład. To własnie ten kosmetyk pozwala nam wyrównać kolor naszej cery, zakryć ewentualne niedoskonałości i przygotować podstawę do dalszych działań makijażowych. Bohaterem dzisiejszej recenzji będzie Fix Mat All in One od ReversCosmetics.  


Jakiś czas temu już miałam okazje poznać podkład tej firmy  pisałam Wam o nim TU. Był to podkład matujący, ponieważ mam cerę mieszaną i problematyczną (chociaż teraz już tych niespodzianek skórnych mam mniej niż kiedyś), która ma tendencje do nadmiernego przetłuszczania się. Własnie dlatego wybierając dla siebie podkład zazwyczaj zwracam uwagę na  właściwości kryjące i matujące. Nie zdziwi Was zatem fakt, iż i tym razem zdecydowałam się na podkład matujący. 


Fix Mat All in One otrzymujemy w tubce o pojemności 30 ml. Opakowanie jest bardzo praktyczne i bezproblemowo można wydobyć z niego kosmetyk. Szata graficzna składa się z części czarnej i przeźroczystej, dzięki tej drugiej połówce możemy zobaczyć kolor naszego podkładu bez konieczności otwierania kosmetyku. Napisy są dość przejrzyste i mówią nam, iż mamy do czynienie z produktem all in one. Mówiąc prościej ma kilka właściwości: matt (matującą) & cover (kryjącą) & fixes (utrwalającą).


Mój odcień to najjaśniejszy z 4 możliwych do wyboru, czyli 30 Natural Beige. Jeżeli nie jesteście bladziochami jak ja to możecie wybrać z trójki pozostałych kolorów. Jeżeli natomiast uważacie, że żaden nie jest w stanie sprostać waszym oczekiwaniom to proponuje zakupić dwa. Jeden ciut ciemniejszy, a drugi ciut za jasny dla Waszej karnacji. Poprzez połączenie obydwu prawdopodobni uda się uzyskać kolor niemalże idealnie do Was pasujący. Swatche ze strony producenta przedstawiam Wam poniżej. 

Wybrany przeze mnie odcień jest najjaśniejszy i pasuje do mojej cery idealnie. Konsystencja podkładu jest dość ciężka i treściwa. Warto umiejętnie posługiwać się gąbeczką, czy pędzelkiem, by móc równomiernie go rozprowadzić (dość szybko zastyga). Pomimo swojej ciężkości po nałożeniu na skórę stapia się z nią, zakrywa niedoskonałości i przebarwienia. Nie zauważyłam by wchodził w załamania skóry, więc nie uwydatnia naszych zmarszczek. Krycie można stopniować, jeżeli chcemy uzyskać naprawdę opcje pełnego wyrównania i niwelowania niedoskonałości. 


Powiem Wam, że naprawdę polubiłam się z tym podkładem. Przede wszystkim oczekuje wyrównania koloru twarzy, zakrycia drobnych niedoskonałości i trwałości, czyli matu na dłuższy czas. Mogę powiedzieć szczerze, że wszystkie wymienione punkty dany produkt spełnia. Makijaż robię zazwyczaj rano przed wyjściem na miasto, bądź do pracy. Uzyskuje aksamitną cerę, bez przebarwień i co najważniejsze efektu maski. Efekt matowej cery spokojnie utrzymuj się przez kilka godzin. Gdy w strefie "T" zaczynam się nieco świecić (a zdarza się to co najmniej po kilku godzinach od aplikacji podkładu), to wystarcza mi delikatne przypudrowanie twarzy i  makijaż nadal wygląda tak, jakby został dopiero co nałożony. Produkt mnie nie zapycha, nie warzy się na twarzy i dobrze się sprawuje zarówno nakładany jako kosmetyk samodzielny jak i na bazę (chociaż jego nazwa wskazuje, że ma nam zastąpić jej użycie). Jest wydajny i chętnie po skończeniu opakowania do niego powrócę. 
Od czasu do czasu zaglądam na stronę producenta ReversCosmetics i cieszy moje oko ogrom nowych produktów pojawiających się w ich asortymencie. Mam jeszcze w zanadrzu 2 recenzje nowości makijażowych od tego producenta, które pojawią się na blogu za niedługo, więc wyczekujcie.

W komentarzach podzielcie się ze mną wrażeniami na temat danego podkładu. Może miałyście i możecie wyrazić własne zdanie na jego temat?
Czym się kierujecie przy wyborze podkładu?







1 komentarz:

  1. Ten podkład jest niedrogi naprawdę dobry. Dobrze matuje i ładnie rozprowadza się po skórze. Co ważne, nie wygląda na twarzy sztucznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 MarusiTestowanie , Blogger