środa, 21 sierpnia 2019

Najbardziej pomerdana premiera roku, czyli W. Bruce Cameron "Był sobie pies 2". Psia miłość jest wieczna. Zapowiedź.

O tytule " Był sobie pies" zrobiło się głośno tuż po premierze w roku 2017. Okładki nie dało się nie zauważyć na półkach w księgarniach, a social media były przepełnione recenzjami, które zachęcały do sięgnięcia po tą pozycje. Tak też uczyniłam kupując swój własny egzemplarz.


Jest to historia kilku psich wcieleń podczas których nasz bohater próbuje odnaleźć sens swojego istnienia. Rodzi się jako szczeniak i gdy trafia do swojego pierwszego domu zostaje nadane mu imię Bailey. Dorasta otoczony miłością swojego najkochańszego chłopca, który ma na imię Ethan. I to właśnie on staje się wymiarem jego istnienia. Podczas każdego ze swoich wcieleń (Toby, Ellie, Koleżka) wie, że gdzieś czeka na niego jegochłopca. Odradzając się pamiętał poprzednie życie i wszystko, czego się nauczył. Nabyte doświadczenia i umiejętności sprawiły, że był psem wyjątkowym pod każdym względem. Pod koniec swojej psiej przygody powraca do Ethana i sprawia, że ten znów jest szczęśliwy u boku miłości jego życia Hanny.
Jest to książka przepełniona ciekawostkami. Narracja pierwszoosobowa sprawia, że poznajemy życie oczami psa. Otaczający świat zostaje pokazany ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Ludzkie zachowania i ich  naturalny odbiór psiej podświadomości. Zarówno książkę jak i film polecam każdemu, kto kocha psy i uważa je za członków rodziny. To historia, którą warto poznać, a z pewnością odmieni ona wasz pogląd na psie zachowanie i pomoże zrozumieć zwierzęcą naturę czworonogów.


Mam nadzieję, że udało mi się choć odrobinę nakreślić Wam o czym była pierwsza część "Był sobie pies". Zatem przechodzę do kontynuacji  pomerdanych opowieści "Był sobie pies 2". Wydanie książkowe będzie miało swoją premierę  4 września, to właśnie wtedy będzie można nabyć ją w sieci Empik. Miesiąc po książce pojawi się ekranizacja filmowa.


Wydawnictwo Kobiece zaprasza na kolejną część psich przygód. Tym razem nasz bohater odradza się w rodzinie, gdzie małżeństwo ma synka Johny'ego. Jak się okazuje młody ma alergie i rodzicom nie pozostaje nic innego jak tylko oddać szczeniaki do domu tymczasowego. Śledzimy losy naszego psiaka, który tym razem jest suczką Molly i jego brata Rocky'ego. Co ciekawe nasz bohater pomimo, iż odrodził jako przedstawiciel innej płci nadal myśli i prowadzi narracje w rodzaju męskim.
Pewnego dnia do domu tymczasowego przychodzi jego dziewczynka Clarity Mahoney (wnuczka Hanny). Jej kolega Tren chciał zaadoptować jednego z psich mieszkańców. Pada na Rocky'ego. Molly wie, że jego Ethan chciałby aby on się nią zaopiekował. Dlatego robi wszystko, aby ta zabrała go do domku, co też się staje. Takim oto sposobem nasz psi bohater odzyskał swój cel w życiu, którym jest opiekowanie się CJ (Clarity).
Matka dziewczyny Gloria jest przeciwna czworonogom. Nie lubi zwierząt i mam wrażenie, że swoją córkę też jedynie toleruje. Będąc młodą dziewczyną rozwijającą karierę muzyczną zaszła w ciąże z synem Hanny. Po porodzie jej życie się zmieniło i właśnie o to obwinia CJ. Nigdy nie jest ona wystarczająco ładna, ani szczupła dla niej. Często zostawia ją bez opieki wyjeżdżając na wakacje coraz  to z innymi bogatymi mężczyznami. Kilka razy podczas nieobecność córki próbuje pozbyć się Molly dając jej nieodpowiednie jedzenie lub nie karmiąc jej wcale. Dopuszcza się  nawet tego, że zabiera psa na przejażdżkę i zawozi do schroniska podając się za obcą osobę, która go znalazła. Po tym incydencie czara goryczy się przelewa i CJ ucieka z domu wyjeżdżając nad ocean. Tam czeka na nią zderzenie się z szarą rzeczywistością i brutalnością świata. Molly próbuje ją chronić i zrobić wszystko, aby jej dziewczynka była szczęśliwa i bezpieczna.Po interwencji policji muszą wrócić do domu, gdyż CJ jest niepełnoletnia. Podczas kolejnej kłótni z matką dziewczyna odkrywa prawdę o tym, że ta zadłużyła ich mieszkanie, a fundusz ojca, który miał być przeznaczony na jej studia świeci pustkami. Zdenerwowana dziewczyna wsiada za kółko i podczas podróży do Trenta zdarza się wypadek podczas którego nasz psi bohater umiera.


Powraca jako malutki piesek Max i znów trafia w ręce swojej dziewczynki. Jest ona starsza, lecz niektóre nawyki wcale się nie zmieniły. Mieszka chwilowo u znajomego i opiekuje się jego psem Dukiem. Dorabia także wyprowadzeniem czworonogów z okolicy. Po niefortunnym wypadku na jednym z takich spacerów ma coraz mniej klientów. Powraca właściciel mieszkania i niezadowolony z pracy ją zwalnia. Dziewczyna ma kontakt z Trentem, jednak od niego nie chce przyjąć żadnej pomocy. Sflustrowana i bezradna w obliczu świata próbuje popełnić samobójstwo. Dzięki Trentowi powoli dochodzi do siebie. Chłopak kocha ją od dawna, ona odwzajemnia jego uczucia i wreszcie wyznają sobie miłość, pobierają się. W swoim poprzednim wcieleniu będąc Molly nasz bohater nauczył się rozpoznawać raka i informować ludzi o tym w pewien sposób. Wyczuwając od Trenta metaliczny zapach informuje jego i CJ o chorobie. Chłopak w porę zostaje zdiagnozowany i podejmuje się leczenia, które mu pomaga.

Po raz trzeci nasz psi bohater odradza się jako Toby i poznaje inny sens życia - pomaganie w bólu i cierpieniu osobom umierającym. Ma wielu pod swoją opieką, ale mimo to po raz kolejny spotyka swoją dziewczynkę, która już jest w podeszłym wieku. Jak się skończyła najbardziej pomerdana premiera tego roku? I jak się potoczyło życie CJ, Trenta, a także losy jej matki Glorii dowiecie się sięgając po tą książkę.


Przepiękna historia zawarta w dwóch tomach jest bardzo dobrym przewodnikiem między światami psów i ludzi. Pozwala nam zrozumieć zachowanie pupili i ich sposób postrzegania nas samych. Z pewnością zaciekawi nie tylko miłośników zwierząt, lecz także osób, które za nimi nie przepadają. Jest wzruszająca, pełna ciekawostek i przeciwności losu, którym trzeba stawiać czoło będąc nie tylko dużym psem, lecz także małą bezbronną miniaturką. Sięgnijcie po najnowszą część "Był sobie pies 2", której premiera jest już 4 września, a później chodźmy do kina i poznajmy najbardziej pomerdanego bohatera w filmowej ekranizacji.


2 komentarze:

  1. Faktycznie bohater jest pomerdany. Mnostwo się dzieje, zwłaszcza w drugiej części książki. Ale w życiu nie oglądnęłabym filmu bez przeczytania najpierw książki. Fabuła fajna, lekka. Myślę, że szybko sie czyta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach przeczytać obie części i dopiero wtedy skusić się na ekranizacje :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 MarusiTestowanie , Blogger