wtorek, 17 października 2017

Odkryj naturalne piękno z kosmetykami z Maroka

Odkryj naturalne piękno z kosmetykami z Maroka
Witajcie kochani!
Za oknem mamy piękną złotą jesień. Aż chce się powiedzieć - w końcu! Złote liście spadają z drzew, słoneczko coraz częściej nas rozpieszcza, a ja znalazłam czas żeby opowiedzieć Wam o naturalnych kosmetykach, które testuje już jakiś czas. Zdążyłam się zapoznać z nimi dość dobrze i wyrobiłam swoją opinię na ich temat. Czas więc podzielić się nią z Wami.

Naturalne produkty wspinają się na czołówkę, jeżeli chodzi o rynek. Mam na myśli nie tylko produkty spożywcze, lecz także kosmetyczne. Ja z chęcią wyszukuję i testuje takowe, oraz dzielę się z Wami moją opinią. 

Ostatnio natrafiłam na stronę marokoprodukt.pl Jest to największy importer oleju arganowego w Polsce. Zajmuje się dystrybucją  marokańskich kosmetyków orientalnych, a także produktów spożywczych prosto z Maroko. Zapoznać się z ich szerokim asortymentem można odwiedzając ich stronę marokosklep.com 

Miałam okazje przetestować dwa produkty, które za chwilę Wam przedstawię.


BEAUTE MARRAKECH 
WODA ELOE VERA 

Przedstawiam Wam pierwszy produkt, a jest nim naturalna woda aloesowa. Kto nie zna cudownego działania aloesu, ten wiele traci. W tym przypadku otrzymujemy 125 ml opakowanie z cudowną zawartością - naturalną wodą aloesową. Płyn jest przezroczysty, jak i opakowanie w którym się znajduje. Zapach jest świeży,  aloesowy (o ile mogę go tak nazwać). Buteleczka jest przeźroczysta, co pozwala na kontrolowanie ilości produktu. 

 
Jeżeli chodzi o dozowanie, to w tym przypadku jest to atomizer. Producent proponuje naniesienie wody na wacik a potem na twarz, lub bezpośrednio na skórę. Powiem Wam, że w tym przypadku zdecydowanie wolę ten ostatni. Rozpylam płyn bezpośrednio na twarz i ciało. To uczucie świeżej "rosy" na skórze jest nie do opisania. 



Największym atutem tego produktu jest jego skład. Jak już pisałam, kosmetyki z Maroka zaliczają się do tych naturalnych. Zatem co znajdziemy w składzie? 
A są tam tylko 3 składniki: Aloes Barbadenisis (Aloe Vera) Leaf Water, Pottasium Sobrate, Citric Acid.  Wszystkie składniki są naturalne i bezpieczne. W tym wypadku mniej, znaczy więcej. 



Woda aloesowa to źródło licznych witamin, składników odżywczych i minerałów. Do jej zalet należy zaliczyć:
- oczyszczanie
ujędrnianie
- regeneracja naskórka
nawilżenie
- łagodzenie wszelkiego rodzaju podraznień
- stymulowanie syntezy kolagenu odpowiadającego za wzmocnienie naszej skóry
- działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, a także przeciwgrzybicze


Szata graficzna jest dość minimalistyczna. Etykieta łączy biały i zielony kolor, a także przedstawia nam główny składnik produktu - aloes. Bardzo lubię atomizery, znacznie ułatwiają dozowanie produktu. Osobiście rozpylam tą wodę bezpośrednio na skórę nie używając wacika. Lubie uczucie tzw. "rosy" na skórze. Zawsze kojarzy mi się z porankiem, pobudzeniem i świeżością. Woda jest odpowiednia dla każdego rodzaju cery, zwłaszcza dla skóry wymagającej, wrażliwej i przesuszonej. Powiem Wam, że mam cerę mieszaną i u mnie ta woda zdaje egzamin na piątkę. Pokochałam tą wodę. Zazwyczaj używam jej po kąpieli, gdy skóra jest nieco ściągnięta. Wtedy ta mgiełka jest dosłownie spijana przez moje ciało. Skóra jest odświeżona i doskonale nawilżona. Za buteleczkę o pojemności 125 ml zapłacimy tylko 18,90 zł., więc uważam, że cena jest bardzo przystępna. W ofercie sklepu znajdziemy również wodę różaną, lawendową i pomarańczową. Przyjrzeć się bliżej i wybrać odpowiednią dla siebie możecie  TU

BEAUTE MARRAKECH 
DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU ALOE VERA

Przedstawiam Wam drugi produkt, a jest nim dwufazowy płyn do demakijażu. Jak i w przypadku poprzednika, głównym składnikiem jest tu aloes. Jest on na pierwszym miejscu w składzie. Pozostałe składniki prezentują się następująco: Argania Spinosa, Kernel Oil, Pottasium Sorbate, Citric Acid. Wszystko naturalne, wiec całkowicie bezpieczne. 


Produkt otrzymujemy w  przezroczystym opakowaniu. Jak i w przypadku wody aloesowej ułatwia to nam śledzenie jego użytkowania. Zamknięcie jest typu "na klik". Jak dla mnie nie jest ono wygodne i nie lubię użytkować tego typu produkty z takim dozownikiem. Jest to chyba jedyny minus, który zauważyłam. 







Płyn pachnie aloesowo z domieszką nuty słodyczy. Jest tak zapewne dlatego, że jest to produkt dwufazowy. Zapach nie jest bardzo intensywny i nie przeszkadza podczas demakijażu. A szata graficzna jest stonowana,  tak jak u poprzednika. Użytkować go mogą posiadacze wszystkich rodzajów cery. 

Płyn jest dwufazowy. Na zdjęciu widzimy wyraźnie odznaczającą się część przeźroczystą i olejową. Przed użyciem buteleczkę należy wstrząsnąć, by oba płyny połączyły się w całość.
Powiem szczerze, że obawiałam się tego produktu. Miałam już nie raz styczność z takimi płynami i nie sprawdzały się one u mnie przy demakijażu zbyt dobrze.  Po pierwsze, nie oczyszczały moją skórę dokładnie, a po drugie zostawiały tłusty film. Uczucie tłustego filmu na twarzy to nic przyjemnego. W przypadku tego produktu jest inaczej. Pięknie oczyszcza, pielęgnuje i nie zostawia po sobie ani śladu. 


Po wstrząśnięciu produkt wygląda ciekawie. Mam wrażenie, że płyny łącząc się ze sobą powodują jakąś reakcję, a w efekcie mamy mleczny kolor i mnóstwo drobnych bąbelków.
Olej arganowy wzmacnia skórę i zapewnia jej długotrwałą ochronę. Woda aloesowa dokładnie oczyszcza skórę, nawet jeżeli używamy wodoodpornych kosmetyków. Nawilża, regeneruje i  wzmacnia rzęsy. Czego chcieć więcej? 
Dla mnie te 125 ml. płynu są genialnym rozwiązaniem do demakijażu. Polecam! Jego cena to 20,90 zł, więc zachęca. Ten i inne płyny do kupienia TU.

Czy ktoś z Was miał możliwość wypróbowania naturalnych kosmetyków z Maroka?
Jakie macie o nich zdanie?

środa, 11 października 2017

Czy warto zamawiać w ciemno? Czyli moje pierwsze zakupy z Zaful

Czy warto zamawiać w ciemno? Czyli moje pierwsze zakupy z Zaful
Hej kochani!

Niedawno przedstawiałam Wam moją wishliste ze sklepu Zaful. Znacie ten sklep? Zamawialiście już coś?  

Aktualnie trwa promocja Zaful Sweaters Autumn 2017 Promotion więc warto zajrzeć.

Zarejestrowałam się na stronie, złożyłam zamówienie i oczekiwałam z niecierpliwością. Po ok. trzech tygodniach paczuszka była już u mnie, więc co do czasu realizacji zamówienia jestem zadowolona. Pisząc wishlistę zastanawiałam się co z niej zamówić. Mój wybór padł na jedną rzecz, a więc od niej zacznijmy.

Uwielbiam koszule. Nosze je nie tylko do pracy, lecz także na inne okazje. Dlatego też na tą pozycję zwróciłam uwagę. Biała, miała piękny nadruk i nietypowy kołnierzyk z kokardką. W opisie podana była rozmiarówka, więc się zmierzyłam i wybrałam pasującą. Wykonana miała być z bawełny. Dlatego tez trafiła do koszyka jako pierwsza. Na stronie wyglądała tak.

Patched Bowknot Embroidered Shirts


To co przyszło prezentuje się następująco.



Materiał niestety nie można porównać do bawełny. Jest miękki i dość przyjemny w dotyku, ale nie umiem określić rodzaju materiału. Bardzo podoba mi się nadruk z przodu i na mankiecie. Porządnie wykonanie, które ślicznie się prezentuje.




Bez negatywów niestety się nie obeszło. Dokładnie się mierzyłam, ale koszula w rękawach jest na mnie za krótka. Widać to na zdjęciu powyżej. Kołnierzyk, który miał być elementem wyróżniającym tą koszulę niestety poszedł do kosza, gdyż po jego zapięciu nie mogłam oddychać. Mimo wszystko koszulę będę nosić. Podwinę rękawy i jakoś tę krótkość przeboleje. Obecnie koszula jest wyprzedana, ale może jeszcze będzie dostępna.

Drugą rzeczą na którą się skusiłam jest kardigan. Lubię cieplutkie i długie narzuty. Jesienią czuję się bardzo komfortowo w tego typu rzeczach.
 Na stronie mój kardigan wyglądał tak.

Open Front Jacquard Long Cardigan


Mój wygląda następująco.



Kardigan ma odpowiednią długość. Wykonany solidnie. Fajnie się układa i jest ciepły. Trochę przypomina mi kardigan zrobiony na drutach. Połączenie kolorów bieli, szarości i niebieskich dodatków dobrze się komponuje.




Kardigan był dostępny w rozmiarze uniwersalnym i mi pasuje idealnie. Jestem bardzo zadowolona i zdecydowałabym się na niego raz jeszcze. W tym momencie jest wyprzedany.

Oprócz ubrań zamówiłam jeszcze biżuterię, której nigdy za wiele. Do mojego koszyka trafiły kolczyki. Na stronie wyglądały tak.

Alloy Faux Crystal Rhinestone Oval Earrings

Moje wyglądają identycznie.





Kolczyki są porządnie wykonane. Ślicznie się prezentują. Zarówno kryształki, jak i kamienie pięknie współgrają ze sobą. Jestem bardzo zadowolona.

Drugie kolczyki prezentowały się tak

Artificial Gems Embellished Candy Color Earrings


Do mnie dotarł identyczny komplet.





Piękne kamienie w odcieniu delikatnego różu będą ślicznie się prezentować jako dodatek do każdej stylizacji. Wykonane porządnie. Jestem z nich bardzo zadowolona.

Ostatnią rzeczą na którą się zdecydowałam jest zegarek. Na stronie wyglądał tak.

Numerals PU Leather Rhinestone Studded Quartz Watch


Jest śliczny, dlatego zwrócił moją uwagę. Na szczęście ten, który otrzymałam w paczce wygląda identycznie.





Porządnie wykonany. ślicznie się błyszczy i dobrze leży na ręku. Polecam.

Podsumowując. Pierwsze zamówienie uważam za udane. Mimo małych niedociągnięć w koszuli, reszta jest identyczna z tym, co było przedstawione na stronie. Jest to moje pierwsze, lecz z pewnością nie ostatnie zamówienie.

Dajcie znać czy coś się Wam spodobało z moich zakupów. Zapraszam Was również do zakupów.
 Na hasło ZafulChen czeka na was niespodzianka 10%-20% OFF

Dla przypomnienia podaje też linki do produktów, które zamówiłam. Będę wdzięczna za kliki:

1. Zaful (klik)
2. koszula (klik)
3. kardigan (klik)
4. kolczyki 1(klik) 
5. kolczyki 2 (klik)
6. zegarek (klik)


wtorek, 26 września 2017

Propozycje na chłodne jesienne dni od Zaful

Propozycje na chłodne jesienne dni od Zaful
Pogoda nas ostatnio niestety nie rozpieszcza, więc czas zrobić przegląd szafy. Ja się zabrałam za to wczoraj i okazało się, że mam spore braki w ciepłych typowo jesienno-zimowych ubraniach. Z racji tego, iż jestem zmarzluchem bez ciepłych rzeczy nie umiem się obejść. Na stronie Zaful znalazłam kilka ciekawych propozycji, które chciałabym Wam dzisiaj przedstawić. Zapraszam Was także do zerknięcia na mój ulubione dział, w którym są przedstawione koszule i bluzki light blue blouse.
Lubię na co dzień czuć się raczej swobodnie i z reguły preferuje ubiór typu jeansy i sweter. Uwielbiam także elegancje, więc w mojej garderobie są również sukienki na chłodniejsze dni. Przedstawiam Wam kilka propozycji tzw. sukienek sweterkowych, które z chęcią bym ubrała.
Moja pierwsza propozycja to szara sukienka golfowa. Uwielbiam rozcięcia na ramionach więc ta propozycja od razu rzuciła mi się w oczy. 

Turtleneck Cold Shoulder Jumper Dress      Turtleneck Cold Shoulder Jumper Dress 

V Neck Slit Sweater Dress - Gray

Druga propozycja to piękny długi kardigan. Wycięcie w kształcie litery "V" podkreśla biust. Ta propozycja jest luźna, więc z pewnością będziemy się czuli w niej bardzo wygonie.

V Neck Slit Sweater Dress        V Neck Slit Sweater Dress 
 W tej propozycji bardzo podoba mi się nadruk, lecz kolor żółty niestety nie należy do moich ulubionych, więc będę szukać tej sukienki w innym kolorze.

 Drop Shoulder Graphic Mini Sweater Dress      Drop Shoulder Graphic Mini Sweater Dress
V Neck Stripes Panel Sweater Sheath Dress - Blue And White

Ostatnia moja propozycja to połączenie stylu marynarskiego - paski, ze stylem hiszpańskim- falbaniaste rękawy. Wycięcie "V" ozdobione białymi paskami współgra z tym samym powtarzającym  się motywem  na rękawach i spodzie sukienki.

                  V Neck Stripes Panel Sweater Sheath Dress     V Neck Stripes Panel Sweater Sheath Dress     
       
To już wszystkie moje propozycje, które wpadły mi w oko. Czy Wy też macie w swoich szafach sukienki sweterkowe? Może któraś z moich propozycji przypadła Wam do gustu?
Będę wdzięczna za kliki:)

Zapraszam Was również na letnią wyprzedaż z atrakcyjnymi zniżkami. A na hasło ZFEN czeka na Was niespodzianka.

 Want to be the more fancy in this summer? Just do it!

         Discover our newest summer arrivals!

 http://www.zaful.com/promotion-fancy-summer-looks-special-597.html?lkid=11360528

czwartek, 21 września 2017

FitAqua - czysta woda w całym domu

FitAqua - czysta woda w całym domu
Zastanawialiście się kiedyś, co wpływa na nasze samopoczucie? I co możemy zmienić, by czuć się lepiej i zdrowiej? W dzisiejszym poście przedstawię Wam urządzenie, które mam nadzieje, pomoże zmienić Wasze samopoczucie na lepsze, o ile oczywiście zdecydujecie się na jego zakup. Mowa tu o filtrze do wody. Ja w swoim posiadaniu mam filtr prysznicowy  Fit Aqua od www.amii.pl i właśnie o jego działaniu będzie dzisiejszy post.

Ciekawa jestem czy jesteście świadomi tego, jak ważną rolę odgrywa w naszym życiu woda? Stanowi ona ok 50-60 % naszego ciała. Od chwili urodzenia jest to nawet 75%, ale z wiekiem ten poziom jest coraz niższy. Własnie dlatego sporą uwagę warto udzielić prawidłowemu nawadnianiu organizmu. Pijmy co najmniej 2 litry wody dziennie, a wszystkie funkcje organizmu będą działać prawidłowo. W rezultacie nie tylko będziemy czuli się dobrze, będziemy także dobrze wyglądać. Bo tylko równowaga między dobrym samopoczuciem wewnętrznym i zewnętrznym wyglądem, daje super efekt końcowy.

O ile zwracamy uwagę na jakość wody, którą pijemy, to czy interesujemy się wodą, której używamy również dość często lecz nie do użytku wewnętrznego, lecz zewnętrznie. Mowa tu oczywiście o użytku kąpielowym. Codzienny prysznic jest nieodłącznym elementem każdego dnia. Przyznam się, że przed tym nie zwracałam szczególnej uwagi na to w jakiej wodzie się kąpie.

Od jakiegoś czasu zauważyłam, że po każdej kąpieli moja skóra zaczęła robić się bardzo sucha, a nawet ściągnięta. Zaczęłam szukać tego przyczyny. Na początku pomyślałam, że to po prostu kwestia wieku. Moja cera zmieniała się z wiekiem. Gdy dojrzewałam, miałam ogromne problemy skórne, przejawiające się w postaci trądziku, którego nie mogłam się pozbyć dość długo. Potem jakoś z wiekiem, problem się zmniejszył, a moja cera zrobiła się dość mieszana. O ile wcześniej miałam problem z nadmiernym przetłuszczaniem się na całej twarzy, to obecnie mam w kratkę. Co to znaczy? Otóż tak zwana T-zona, która przetłuszcza się najbardziej, policzki, a także broda jest nadmiernie sucha. Właśnie dlatego pomyślałam, że zachowanie mojej skóry po prostu zmieniło się z wiekiem. Myliłam się. Dużą rolę tu odgrywa jakość użytkowanej przeze mnie wody.

W internecie natrafiłam na stronę amii.pl, na której możemy znaleźć informację na temat filtrów. Marka Fitaqua jest polskim, dynamicznie rozwijającym się liderem w  branży systemów do filtracji wody. Od początków istnienia (1977 r) ciągle się rozwija stawiając na doświadczenie i otwartość na indywidualne potrzeby każdego klienta. Słyną z produkcji wydajnych, bezpiecznych i nowoczesnych systemów służących do filtrowania i uzdatniania wody.


O ile z filtrami do wody miałam już styczność, to filtr prysznicowy był dla mnie nowością. Wyglądem przypomina tubę, która po potrząśnięciu wydaje odgłosy grzechotania. Bardzo przypadł mi do gustu wygląd zewnętrzny. Metalowy kolor w połączeniu z czarnymi napisami - trochę klasyki i elegancji zarazem. W mojej łazience jest wiele elementów w kolorze stalowym, więc filtr nie wyróżnia się i nie rzuca się w oczy jako element niepasujący do całości.
Montaż filtru jest banalnie prosty. Możemy to zrobić na 2 sposoby: między słuchawką, a wężem prysznicowym, albo pomiędzy baterią prysznicową a wężem. Każdy z tych sposobów jest dobry, ponieważ łącze jest uniwersalne i filtr możemy dopasować bezproblemowo do każdego rodzaju prysznica i deszczownicy.



Przepraszam Was kochani za zdjęcia słabej jakości, ale w mojej łazience nie jest łatwo zrobić dobre zdjęcie ze względu na słabe światło. Zależało mi jednak na tym, by pokazać Wam jak wygląda słuchawka prysznicowa z zainstalowanym filtrem.


Przejdźmy do działania. Filtr zawiera w sobie wysokiej jakości złoże cynkowo-miedziowe, które neutralizuje działanie chloru, soli wapnia i magnezu, wysuszających naszą skórę. Filtr zatrzymuje nikiel, chrom i metale ciężkie. A także neutralizuje grzyby i bakterie. Oznacza to, że po zamontowaniu filtra Fitaqua otrzymujemy pozbawioną zanieczyszczeń wodę, która w odpowiedni sposób nas pielęgnuje. Cały proces wytwarzania produktu cechuje minimalna emisja gazów cieplarnianych, co jest zdrowe dla naszego środowiska.  Jest to duży plus. 

Filtr należy wymieniać co 3-6 miesięcy lub po 5000 litrów zużytej wody. Oznacza to, że im dłuższy czas użytkowania, tym oszczędności w naszym portfelu są większe.

Mój filtr stosuje ponad miesiąc i muszę przyznać, że widzę różnicę. Po każdym prysznicu już nie mam odczucia ściągniętej skóry. Już po pierwszym użyciu była miękka i delikatna, bez uczucia suchości. Należy też wspomnieć, że użycie filtru zalecane jest dla osób cierpiących na AZS, alergie i łuszczyce. A także rekomendowany do pielęgnacji niemowląt i małych dzieci. 

Zauważyłam poprawę kondycji moich włosów, które mają tendencję do szybkiego przetłuszczania się. Skóra głowy przestała mnie swędzieć, jest dobrze oczyszczona, co przedłuża uczucie świeżości moich włosów przez dłuższy czas. Kosmetyki używane podczas kąpieli, pienią się bardziej, co wydłuża czas ich żywotności. Sprzątanie też stało się łatwiejsze, gdyż znikł problem uporczywego kamienia, który zawsze się osadzał na słuchawce prysznicowej, oraz na kabinie. 

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z działania filtru prysznicowego Fitaqua. Zachęcam Was kochani do zapoznania się z nim bliżej na stronie filtrprysznicowy.pl i zapoznaniu się bliżej z firmą na amii.pl.

Używacie filtrów do wody? Podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami na ten temat!

poniedziałek, 11 września 2017

EvoNails - hybrydowy zawrót głowy!

EvoNails - hybrydowy zawrót głowy!
Witajcie kochani!

Przychodzę do Was z kolejnym postem, a w nim przedstawię Wam markę, która w swojej ofercie posiada wszystko to, dzięki czemu nasze pazurki wyglądają przepięknie. Mowa Tu o sklepie EvoNails.pl

Na blogu jakiś czas temu już pojawiła się jedna recenzja dotycząca lakierów hybrydowych. Ze względu na to, iż  zaczęłam swoją przygodę z manicure tego rodzaju chętnie wypróbowuje kolejne bazy, nabłyszczacze, lakiery hybrydowe i wszelkiego rodzaju dodatki do wykonania na swoich pazurkach hybrydy. Zapraszam Was więc na kolejną pazurkową przygodę.

Nad wyborem produktów do testów troszkę musiałam się zastanowić, gdyż ofertę sklep EvoNails ma naprawdę szeroką. Zaczynając od żeli, płynów, poprzez hybrydy i ozdoby, kończąc na wyposażeniach salonów oraz gadżetach. Jak widać, stawiają nie tylko na klienta indywidualnego, lecz również dbają o to, by salony kosmetyczne także mogły zaopatrzyć się we wszystko, co potrzebne. 


Mój wybór padł na następujące produkty:

  • Lakier hybrydowy  Gellack UV PRO 003 Twin Coat - przeźroczysty
  • Lakier hybrydowy Gellack UV PRO 96 Dark Side - czarny
  • Lakier hybrydowy Gellack UV PRO 196 Cherry Amethyst - fioletowo-granatowo-złoty
  • Lakier hybrydowy Gellack UV PRO 42 Soft Rush -odblaskowozielony
Nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiłam ozdób. Tym razem wybór padł na:
  • Brokat - Colored Silver
  • Kryształki Swarovskiego SS-5 AB, 00 Crystal - 30 szt.
Przejdźmy więc do opisu każdego z testowanych produktów.

Gellack Twin Coat UV PRO 003 - przeźroczysty


Powiem Wam, że urzekło mnie opakowanie tych lakierów. Jest ono bardzo klasyczne. Na czarnym tle są białe napisy opisujące produkt. Mi ten minimalizm jak najbardziej odpowiada. Buteleczka ma pojemność 10 ml.

Przejdźmy do samego produktu. Jest to lakier o podwójnym działaniu. Ma kolor przeźroczysty. Łączy w sobie właściwości zarówno bazy, jak i topu. Konsystencję ma średnio gęstą. Bez żadnego problemu użyłam go najpierw jako bazy (2 warstwy, z czego pierwszą cieniutką, drugą nieco grubszą). Po użyciu koloru posłużył mi jako wykończenie całej stylizacji. Świetnie nabłyszcza i chroni powierzchnię naszych paznokci przez odpryskami i wyblaknięciem koloru.




Gellack UV PRO 96 Dark Side - czarny


Przechodzimy do kolorków. Przedstawiam Wam kolorek 96 Dark Side. Jest to czerń w najczystszej postaci. Uważam, że ten kolor to jest podstawa w kolekcji każdej pazurkomaniaczki. Nadaje się do użytku nie tylko jako kolor sam w sobie, lecz także jest idealnym tłem do jaśniejszych zdobień. Co do konsystencji. I tu jest problem, gdyż mi się trafiła buteleczka z dość rzadką konsystencją. Jako osobie początkującej było mi dość ciężko ładnie pokryć paznokieć bez zalania skórek. Odcień jest przepiękny i dobrze napigmentowany, ale dość ciężki do współpracy. Być może po prostu trafiła mi się taka seria, nieco rzadsza. Bo ogólnie rzecz biorąc, oprócz tego mankamentu, w tym przypadku nie mam do czego się przyczepić.



Gellack UV PRO 196 Cherry Amethyst - fioletowo-granatowo-złoty


Jako że bardzo lubię tzw. efekt kameleona na pazurkach, nie mogło się obyć bez zamówienia lakieru 196 Cherry Amethyst z serii Kalejdoscope. Jest to nic innego jak przepiękna tafla, która jest połączeniem fioletu, granatu i złota. Te przepiękne odcienie zmieniają się jak w kalejdoskopie. W swojej stylizacji (którą zaprezentuje Wam na samym końcu) nie użyłam teko kolorka jako samodzielnego, tylko naniosłam jedna warstwę na kolor 96 Dark Side, czyli czarny. Efekt był przepiękny. Kolor nie jest jednolity i pod każdym kątem padającego światła zmienia się. Można go oczywiście użyć jako kolor samodzielny, lecz jeżeli chcecie w tym przypadku uzyskać dobre krycie, to proponuje nałożyć co najmniej 3 warstwy. Wtedy otrzymacie piękny efekt.



 Gellack UV PRO 42 Soft Rush -odblaskowozielony


Ostatni z kolorków to 42 Soft Rush z kolekcji Bombastic Rio. Uwielbiam neonki, więc zdecydowałam się właśnie na odblaskowozielony. Lakier jest średnio gęstej konsystencji, co ułatwia aplikacje. Jeżeli chcemy uzyskać efekt lekkiego neonu na pazurkach proponuje nanieść 2  warstwy. Jeżeli natomiast chcemy uzyskać głęboki, bardzo napigmentowany odcień, to 3 warstwy powinny wystarczyć. Pięknie prezentuje się użyty do całej stylizacji, jak i dodatek np. na jednym bądź dwóch pazurkach.


To tyle jeżeli chodzi o kolorki. Wszystkie mieszczą się w czarnych buteleczkach. Każdy kolorek jest oznaczony nalepka na korku w danym odcieniu wraz z numerem i nazwą. co ułatwia nam zdecydowanie się na konkretny kolorek nie otwierając lakieru. Pojemność 10 ml. spokojnie wystarczy nam na kilka do kilkunastu użyć, w zależności od stylizacji. Pigmentacja i gęstość jest dobra (no oprócz kolorku czarnego, ale być może po prostu trafiła mi się taka partia). 


Ceny są przystępne, więc polecam. Tym bardziej, że jakość naprawdę jest dobra. Wykonana przeze mnie stylizacja utrzymała się na moich pazurkach ok. 3 tygodni bez odprysków, a dzięki wierzchniej warstwie Twin Coat pazurki wcale nie straciły blasku.

Czym, że jest stylizacja bez dodatków? Nie zrozumcie mnie źle, lubię klasykę i minimalizm, ale przepych  i błysk też lubię.


Tym razem postawiłam na Brokat - Colored Silver i Kryształki Swarovskiego SS-A AB

Brokat przepięknie się mieni. Przeważa tu odcień srebra, któremu pazura dodają kolorowe drobinki. Ja w swojej stylizacji użyłam go na neonowa zieleń i uzyskałam przepiękny efekt szronu, który utrzymał się na pazurkach i się nie starł, aż do zmiany stylizacji.


Brokat mieści się w pudełeczku, które jest dość szczelne, więc nie musimy się obawiać, ze coś nam się wysypie. 


Przejdźmy do ostatniego dodatku - kryształki Swarovskiego. Która z nas nie lubi błyszczeć? Chyba każda, a te kryształki są doskonałym sposobem na wyczarowanie przeróżnych zdobień na paznokciach. Mojej mamie zrobiłam kwiata z kryształków. A u siebie wyłożyłam prosty szlaczek. 


Można wybrać kilka rozmiarów tych kryształków. W moim przypadku są małe, lecz uwierzcie, że prezentują się na pazurkach pięknie. Trochę się obawiałam, czy nie poodpadają gdy np. o coś zahaczę pazurkami. ale o dziwo, wszystkie się trzymały aż do zdjęcia z pazurka. Wystarczyło tylko ułożyć dowolny wzór i nieco "zatopić" je w przeźroczystym lakierze (twin coat).

Tak jak obiecałam, prezentuje Wam kochani mój wariant stylizacji przy użyciu wszystkich opisywanych tu produktów od EvoNails. Wiem, zaszalałam, ale chciałam zaprezentować Wam wszystkie produkty, które otrzymałam. Cała stylizacja dopełniona jest użyciem srebrnej folii transferowej, którą miałam już w kolekcji (ale tylko na jednym paluszku). Tym razem pazurki sa króciutkie, a kolory szalone.


(zdjęcia pazurków robione są telefonem, więc przepraszam Was kochani za nieco słabszą jakość)


A Wy kochani, lubicie zaszaleć w mazurkowych stylizacjach?

Zapraszam Was na stronę evonail.pl, gdzie każda pazurkomaniaczka znajdzie coś dla siebie;)






Copyright © 2014 . , Blogger