niedziela, 29 lipca 2018

Nabierz pewności siebie z kobiecymi zapachami od Lazell

Nabierz pewności siebie z kobiecymi zapachami od Lazell
Kobitki, co jak co, ale chyba każda z nas uwielbia czuć się wyjątkowo? Czyż nie jest tak?
A zastanawiałyście się kiedyś co tak naprawdę sprawia, że tak właśnie się czujemy - wyjątkowo!?!

Według mnie na ten stan umysłowy i fizyczny składa się kilka czynników. Między innymi nasza sylwetka, uroda o którą odpowiednio dbamy, fryzura pasująca do nas, odpowiedni ubiór.

Dotychczas wymienionym punktom można  nadać miano "widocznych". Ale przecież nie ważne jest tylko to, co widzimy, lecz także to, co czujemy, odczuwamy i wyczuwamy. I na tym zapachowym aspekcie naszej pewności siebie chciałabym w dzisiejszym poście się zatrzymać. 

Czym jest zapach. Z pewnością nie możemy go zobaczyć, ale możemy go wyczuć. Odczucia, które w nas wzbudzają różne zapachy są dość ważne. Właśnie wtedy zostaje pobudzona nasza wyobraźnia i wszystkie ukryte zmysły. Na co dzień wyczuwamy wiele różnych kombinacji zapachowych  i nie wszystkie są niestety przyjemne. Skupmy się jednak na tych, które na długo zostają w naszej pamięci i wzbudzają w nas tylko te pozytywne emocje. Jeżeli jesteśmy pozytywnie nastawieni na zapach -  jesteśmy pewniejsi siebie. 

Dziś opowiem Wam o kilku takich zapachach, dzięki którym z pewnością poczujecie się pięknie, wyjątkowo, a wasza pewność siebie wzrośnie. Wiadomo, że  obecnie na rynku  mamy ogrom zapachów, które warte są od kilkuset nawet do kilkunastu tysięcy złotych. Nie każdego jednak stać na taki luksus, ale czy rezygnując z wydawania sporej kwoty pieniędzy rezygnujemy też z ładnego zapachu? Wcale nie musi tak być. Ja chętnie decyduje się na zamienniki. Perfumy te są tańsze, ale wcale nie gorsze. Mowa tu  o tych od firmy Lazell. Jakiś czas temu otrzymałam paczuszkę, w której znalazły się cztery flakoniki. O dwóch z nich opowiem Wam już teraz, a na kolejne będziecie musieli chwilkę zaczekać. 


Lazell Black ONYX


Perfum otrzymujemy w kartonowym opakowaniu. Kolorystycznie jest ono minimalistyczne czarne tło i napisy w odcieniu różu. 100 ml. zapachu mieści się w szklanej kwadratowej buteleczce z atomizerem. Mamy też korek, który jest przeźroczysty i przypomina mi diament. Sam perfum ma odcień różu, więc  idealnie współgra z opakowaniem.


Wygląd jest ważny, gdyż najpierw decyzje podejmujemy patrząc na wygląd opakowania i buteleczki, ale to zawartość ma największe znaczenie. A co kryje w tym przypadku flakonik?


Nuty głowy: gruszka, kwiat pomarańczy różowy pieprz
Nuty serca: jaśmin, kawa
Nuty bazy: wanilia, paczuli, cedr.

Jeżeli jesteś fanką zmysłowych, orientalnych zapachów to ten flakonik jest właśnie dla ciebie. Ja wyczuwam tu słodycz, z odrobiną pikanterii, którą zapewne dodaje tu różowy pieprz. Kiedyś bałam się tego typu dodatków. chociażby w herbatach, ale przyznam się, że zupełnie niepotrzebnie. Pieprz dodaje swoistej pikantności, jak widać nie tylko potrawom, lecz także herbatom i zapachom. 


Zapach z pewnością doda Ci pewności siebie. Na skórze spokojnie utrzymuje się do kilka godzin. Zdecydowanie polubiłam Black ONYX i wrócę do niego za jakiś czas, gdyż lubię testować różne zapachy, a ten flakonik mam już prawie pusty. 

Lazell a la mode

Perfum otrzymujemy w smukłym czarnym opakowaniu ze złotymi napisami. Dodatkiem do szaty graficznej są jakby wytłoczone płatki kwiatów. które nadają w tym przypadku szyku  i elegancji. Pojemność to 100 ml., więc starcza na dłuższy czas.


Przeźroczysta szklana buteleczka zawiera perfum w  lekko złotym odcieniu. Godnie prezentuje się na półce z ulubionymi kosmetykami, na szafce nocnej lub w łazience. 


Nuty głowy: brzoskwinia i aldehydy
Nuty serca: drzewo sandałowe i mech
Nuty bazy: jaśmin, fiolek i białe kwiaty

O ile Black Onyx był zapachem nieco dziewczyńskim, to ten zdecydowania zasługuje na miano kobiecego. Jest bardziej wyrafinowany, wyważony, ale także unikalny na swój sposób.


Jeżeli lubisz małe czarne, randkowe wieczory i nie boisz się wyzwań to ten zapach powinien przypaść Ci do gustu. Utrzyma się na skórze kilka godzin i będzie Ci towarzyszył w najbardziej ekscytujących i szalonych wypadach na miasto. Wyczuwam tu jaśmin i słodycz brzoskwini. Zapach dość oryginalny  wart wypróbowania.


Nie próbowałam odgadnąć jakimi oryginałami były zainspirowane te zapachy. Wydaje mi się, że w tym jest właśnie ich unikalność i to się dla mnie liczy. Za flakoniki o pojemności 100 ml zapłacimy nieco ponad 20 zł i uważam, że ta cena jest rewelacyjna. Polecam Wam kochani odwiedzić stronę lazell.pl i poszukać czegoś dla siebie.

Kochani, wiele osób wie, że jestem dwujęzyczna. Chciałabym powoli tę moją wiedzę językową wprowadzać na bloga, by osoby ze wschodu posługujące się j. rosyjskim również mogły poznać moją opinię na temat testowanego produktu. Dlatego też od teraz będę systematycznie na końcu posta zamieszczać krótką recenzję w języku rosyjskim. Zapraszam do czytania.

Lazell Black Onyx


Верхние ноты: груша, оранжевый цветок, розовый перец
Ноты сердца: жасмин, кофе
Базовые ноты: ваниль, пачули, кедр


Вазбуждающий восточный аромат рекомендуем использовать на вечерних прогулках, а также применять в особых случаях. Содержит характерный букет фруктовых нот. Неповторимый аромат состоящий из жасмина, кофе, ванили и кедра предназначен cпециально для элегантных и чувственных женщин. Кроме того если Вы уверены в себе и энергичны этот аромат создан для Вас. Бутылочка элегантна и минималистична.

Lazell a la mode


Верхние ноты: персик и альдегиды
Ноты сердца: сандловое дерево и мох 
Базовый ноты: жасмин, фиалки и белые цветы

Это женский цветочный аромат. Создан с мыслью о символе каждой женщины тоесть черным мини, которое есть у каждой современной женщины. Если Вы позитивны каждого дня и не боитесь жизненых проблем пользуйтеь запахом в течении каждого дня, а также вечера. Жасмин, сочный персик и нежность белых ароматических цветов - это неповторимый аромат, который непременно понравится современной амазонке.

Czy wy lubicie zamienniki? Korzystacie z takich tańszych rozwiązań , czy jednak wolicie perfumy za kilkaset złotych?


wtorek, 24 lipca 2018

Czy wydawanie = oszczędzanie, czyli zakupy z Tipli.pl

Czy wydawanie = oszczędzanie, czyli zakupy z Tipli.pl
Czy zastanawialiście się kiedyś ile miesięcznie wydajecie pieniędzy? I nie mam na myśli tu opłacania rachunków, rat kredytowych, czy zakupów spożywczych. Chodzi mi bardziej o zakupy typu ubrania, buty, biżuteria albo chociażby kosmetyki. Nie wiem jak jest u Was, ale sądząc po moich comiesięcznych wydatkach tego typu mój portfel sporo "chudnie". 

Co byście powiedzieli na to, by podczas wydawania można byłoby oszczędzać? Brzmi nierealnie, a jednak dzięki Tipli.pl to możliwe. 

Jest to platforma działająca na zasadzie cashback, czyli zwraca nam część wydanych przez nas pieniędzy. Wystarczy założyć konto za pośrednictwem profilu na facebook.com lub poprzez nasz e-mail. To nic nie kosztuje a wręcz możemy sporo zyskać. Gdy pomyślnie przejdziemy aktywacje możemy śmiało zaczynać czerpać korzyści, które daje nam Tipli.pl

Dla ułatwienia korzystania ze strony mamy kilka zakładek: kategorie, sklepy, zniżki i kupony, inspiracje i Tipli magazyn. Mamy także lupkę, dzięki której możemy w bardzo szybki i łatwy sposób znaleźć to, co najbardziej nas interesuje. Wybór jest naprawdę szeroki. Zakupy, za które możemy otrzymać aż do 25% zwrotu możemy robić w ponad 400 sklepach. Robi wrażenie, prawda?


Pamiętajmy jednak o tym, że na zwrot pieniędzy możemy liczyć tylko wtedy, gdy dokonamy zakupu poprzez stronę tipli.pl. Nasze zaoszczędzone pieniążki pojawiają się na koncie w ciągu 48 godzin po dokonaniu zakupu.

Pokaże Wam na przykładzie moich zakupów jak to wszystko wygląda. W najbliższy weekend wybieramy się z moim chłopakiem na pierwsze urodziny do synka koleżanki. Długo się zastanawiałam nad prezentem. Pierwsze o czym pomyślałam była sesja zdjęciowa, bo przecież nic nie dorówna wspomnieniom uwiecznionym na zdjęciach. Niestety się nieco spóźniłam i ktoś inny wpadł na ten pomysł wcześniej. Musiałam wymyślić coś innego. Po rozmowie z chłopakiem stwierdziłam, że dobrym pomysłem będzie zakup klocków. Synek koleżanki jest bardzo ruchliwym dzieckiem i uwielbia zabawę, dlatego też klocki wydały się być idealnym prezentem.

Poszukiwania prezentu zaczęłam od zalogowania się na Tipli.pl. 


Ze swoich wcześniejszych rozeznań widziałam, że klocki, które chce zakupić są dostępne na Allegro. W zakładce sklepy wybrałam więc własnie tę stronę.


Następnie klikamy na opcje "Przejdź do sklepu" i strona automatycznie przekierowuje nas na stronę Allegro.pl, z tym, że teraz możemy po dokonaniu zakupu otrzymać zwrot.


No i tu już postępujemy tak jak zwykle. Ja już wiedziałam, które klocki chce zakupić, więc w wyszukiwarce wpisałam nazwę. Po tym, jak pokazała mi się lista, mogłam sobie wybrać najlepszą z opcji zakupu. Gdy decyzja zapadła i  towar wybrany podajemy wszystkie dane (czyli adres dostawy, nr. telefonu; jeżeli macie konto na Allegro to te wszystkie informacje są zawarte w Waszym profilu). Po dokonaniu płatności powinno się pokazać okienko z informacją, że przekierowanie przeszło pomyślnie. Teraz zostaje już tylko czekać na zwrot pieniążków, które powinny pojawić się na naszym koncie już w ciągu 48 godzin.


Po rejestracji na stronie otrzymałam w bonusie 10 zł za dokonanie pierwszego zakupu, więc w ciągu najbliższych 48 godzin na moim koncie powinien ukazać się zwrot w wysokości ok 20 zł. Jak dla mnie super. Kupiłam prezent, a także coś dla siebie. Niby wydałam pieniądze, a jednak też zaoszczędziłam. 


A ty oszczędzasz już z Tipli.pl? Jaką kwotę udało Ci się już uzbierać?

sobota, 14 lipca 2018

REGENERUM Regeneracyjne Serum do Rzęs i Brwi. Recenzja.

REGENERUM Regeneracyjne Serum do Rzęs i Brwi. Recenzja.
Witam Was kochani!

Wiem, że jest mnie tu coraz mniej. Nie wiem jak u Was, ale u mnie czas leci tak nieubłagalnie, że wciąż szukam sposobu aby móc go chociaż na chwilę zatrzymać. Jeżeli takowy macie to chętnie wypróbuje:)

Jakiś czas temu na instastory pokazywałam Wam paczuszkę z produktami od Regenerum.


Pierwszy produkt, czyli Regeneracyjne Serum do Twarzy już Wam opisywałam. Kto przegapił, albo chciałby sobie przypomnieć zapraszam TUTAJ.

Przyszła kolej na produkt drugi, a jest nim Regenerum Regeneracyjne serum do rzęs i brwi.


O produktach tej marki słyszałam i czytałam wiele pozytywnych opinii dlatego byłam bardzo ciekawa jak się one u mnie sprawdzą. Z serum do twarzy byłam zadowolona (co opisywałam Wam w recenzji) i gdy już nadszedł czas na testy serum do brwi i rzęs również byłam bardzo podekscytowana.

By zobaczyć tzw. efekty przed i po i móc porównać na tej podstawie działanie danego preparatu zrobiłam oczywiście zdjęcia przed rozpoczęciem testów. Pech chciał, że w międzyczasie zepsuł mi się laptop, na którym miałam zapisane wszystkie zdjęcia. Niestety wraz ze stratą laptopa straciłam także zdjęcia. Już raz zdarzyło mi się utracić wszystkie dane i nieraz powtarzałam sobie, że będę bardziej ostrożna i będę zapisywać tego typu informacje na kilku urządzeniach. Niestety tym razem moja pamięć mnie zawiodła. Nie zrobiłam kopii i takim oto sposobem zostałam z niczym. Dlatego też musicie mi uwierzyć na słowo kochani. Zresztą każda z nas jest inna i nie koniecznie efekt, który ja uzyskałam będzie tożsamy z tym, co Wy dzięki temu produktowi możecie uzyskać.


Z natury mam dość ciemne a także w miarę gęste brwi i rzęsy. Do ideału jednak im brakuje dlatego chętnie zaczęłam testy Regenerum. Oczekiwałam wzmocnienia i odżywienia nie tyle brwi, ile rzęs. W codziennym makijażu brwi nie muszę szczególnie "upiększać". W tym przypadku wystarczy mi systematyczna regulacja i to byłoby na tyle. Co do rzęs jednak mam większe wymagania.

Do podkreślenia oka  zazwyczaj robię kreskę i używam tuszu. Cienie stosuje na prawdę okazjonalnie, choć mam ich całkiem spory zapas. Podczas demakijażu jednak rzęski wypadają, tym tracą na objętości. Wiadomo też, że nawet najlepszy tusz świata nie zrobi z naszych oczek cuda, jeżeli nie będziemy mieli ku temu odpowiedniego fundamentu - naszych rzęs.


Regenerum regeneracyjne serum do rzęs i brwi intensywnie pielęgnuje i regeneruje włoski, sprawiając, że stają się dłuższe, grubsze i widocznie wzmocnione. Takie informacje zawarte są na kartoniku, w którym otrzymujemy produkt. Szata graficzna jest dość klasyczna jak i w innych produktach marki Regenerum. Biały kartonik z napisami w czarno-szarym kolorze, zawierające najważniejsze informacje o produkcie. Na zdjęciu poniżej możecie także zobaczyć skład produktu.


Serum składa się z eyelinera do regeneracji rzęs i tego ze szczoteczką do regeneracji brwi. 


Część z eyelinerem ma cienki aplikator dzięki któremu możemy wykonać precyzyjną kreskę u nasady rzęs. Taką aplikacje zaleca nam producent. Sam serum jest bezbarwny i ma dość gęstą konsystencję, dzięki czemu aplikacja nie sprawia nam żadnego problemu.



Następnie za pomocą szczoteczki aplikujemy drugą część serum na całą długość rzęs, a także na brwi. Tu mamy z kolei kolor mleczy i nieco rzadszą konsystencje. Dzięki dobrze wyprofilowanej szczoteczce aplikacja jest łatwa i także nie stwarza problemów.


Z systematycznością mam problem od zawsze. Niemniej tu byłam systematyczna. Spytacie się jak to  mi się udało? A no tak, że aplikowałam serum od razu po co wieczornym demakijażu. Specjalnie postawiłam go na półeczce przy lusterku by pamiętać. Od razu po oczyszczeniu oczu aplikowałam wedle zaleceń producenta. 
Produkt stosowałam około 2 miesięcy i mogę stwierdzić, że jest dość wydajny, gdyż nawet po takim czasie nie miałam denka. Moje rzęsy jakby się wzmocniły, dobrze wyglądają nawet bez użycia tuszu.. Zdecydowanie mniej ich gubię chociażby podczas co wieczornego demakijażu. Polecam tym z Was, którzy chcą wzmocnić i zregenerować swoje rzęski. Na brwiach efektów zbytnio nie zauważyłam, gdyż mam je dość gęste i  ciemne i nie miałam żadnych specjalnych oczekiwań wobec tego.

A jakie Wy macie zdanie o marce Regenerum? Polecicie coś, co jest warte uwagi? A może mieliście ten serum i macie wyrobione o nim zdanie?








Copyright © 2014 MarusiTestowanie , Blogger