niedziela, 13 maja 2018

REGENERUM Regeneracyjne Serum do Twarzy. Recenzja.

Witajcie kochani po dość długiej mojej nieobecności na blogu. W życiu każdego nadchodzi taki czas, gdy wszystko staje na głowie i się zmienia. Miesiąc kwiecień był właśnie takim miesiącem w moim życiu. To był okres zmian i trudnych wyborów, ale także czas tylko dla mnie.  Odpoczęłam, przemyślałam sobie kilka spraw i powracam do Was z nową energią i pomysłami.

Czas odpoczynku spędzałam mimo wszystko dość produktywnie, gdyż miałam okazję na spokojnie poznać kilka fajnych produktów. Posty na ich temat będą ukazywać się co jakiś czas i mam nadzieje, że dzięki nim poznacie kilka fajnych produktów.

Dziś przychodzę do Was z recenzją produktów marki Regenerum. Wiele dobrego o nich słyszałam, a także czytałam. Wiele blogerek chwali ich działanie i byłam bardzo ciekawa jak się sprawdzą u mnie. Otrzymałam paczuszkę, a w niej znalazłam dwa produkty.


Oba te produkty testuje już jakiś czas, więc już mam określone zdanie na ich temat. Postanowiłam także podzielić recenzje na dwa osobne posty. Serum do rzęs i brwi jeszcze testuje, gdyż wymaga to troszkę dłuższego czasu. Natomiast o serum do twarzy opowiem wam  już teraz.

Regenerum Regeneracyjne Serum do Twarzy


Intensywnie odbudowująca moc serum z peptydami matrykinowymi wzbogacona ekstraktem z nasion soi o właściwościach silnie wygładzających. Nawet do bardzo suchej skóry.

Byłam strasznie ciekawa tej regeneracyjnej mocy choć nie mam suchej skóry tylko wręcz mieszaną za skłonnością do przetłuszczania się. Pytanie główne brzmi: Czy ta moc regeneracji zadziała także na mnie?


Serum otrzymujemy w kartonowym opakowaniu po rozpakowaniu którego ukazuje nam się tubka, która mi przypomina opakowania kremów do rąk. Szata graficzna kartonu jak i tubki jest stonowana i raczej zalicza się do klasycznej. Przypomina nieco kosmetyki typowo apteczne. Białe tło, czarny napis - klasyka w czystej postaci. 


Tubka ma 50 ml. Zdjęcia robiłam po użytkowaniu serum przez około miesiąc, więc może wyglądać na nieco "szczupłą" (o zrobieniu zdjęć przed użytkowaniem zwyczajnie zapomniałam). Ale nie ma tego złego, gdyż widać, że produkt jest dość wydajny. Po tym czasie stwierdzam, że z pewnością starczy mi jeszcze na około 2-3 tygodnie.


Serum posiada pompkę, co uważam za bardziej higieniczne jeżeli chodzi o kremy do twarzy. Za to wielki plus. Co prawda nie bardzo na początku użytkowania umiałam się z nią dogadać, gdyż tubkę trzeba trzymać w odpowiedniej pozycji, aby produkt wydobyć bez problemu. Wszystko jest kwestią wprawy.


Serum jest odpowiedniej konsystencji. Nie za rzadki, ani nie za gęsty. Z lekkością się rozprowadza i bardzo szybko się wchłania nie zostawiając tłustego filmu. Producent zaleca stosować go na oczyszczoną skórę twarzy pomijając okolice oczu. Ja użytkowałam produkt wieczorem przed pójściem spać. Z rana zazwyczaj się śpieszę i  mogłabym mieć problem z regularnością stosowania. Wieczorem natomiast podczas oczyszczania twarzy mam chwilę dla siebie i właśnie wtedy korzystam z serum. Skóra po aplikacji staje się miękka i delikatna w dotyku. Jak gdyby zregenerowana. Serum ma działać także przeciwzmarszczkowo i posiada filtr  przeciwsłoneczny UVA/UVB (SPF15). Działania na zmarszczki nie zauważyłam, bo takowych jeszcze w sumie nie posiadam. Co do ochrony przeciwsłonecznej to się przydaje, gdyż aktualnie słoneczko nas bardzo rozpieszcza.


Jeżeli chodzi o skład serum to jest on następujący:

Aqua, Synthetic Wax, Coco-Caprylate, Glycerin, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylihexyl Triazone, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Octocrylene, Homosalate, Cetearyl Olivate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, sodium Polyacryloyldimethyl Taurate, Phenoxyethanol, Butylene Clycol, Sorbitan Palmitate, Hydrogenated Polydecene, ALuminum Starch Octenylsuccinate, Glycine Soja Seed Extract, Sorbitan Oleate, Carbomer, Polysorbate-20, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Alcohol, Onopordum Acanthium Rower/Leaf/Stem/Extract, Mica, Polymethyl Methacrylate, Trideceth-10, Tocopherol, Xanthan Gum, Ethythexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, CI77891.

Jak widać składników jest sporo. Mamy wodę, ale także np. alkohol, więc są plusy i minusy. 

Zawiera także:
  • Peptydy matrykinowe - przyśpieszają odnowę komórek skóry, ujędrniają oraz pobudzają produkcję kolagenu.
  • Ekstrakt z nasion soi - intensywnie nawilża, odżywia i wygładza skórę, oraz działa przeciwstarzeniowo. 
Regeneracyjne Serum do Twarzy, a także informację na temat innych produktów marki Regenerum można znaleźć  na stronie www.regenerum.pl.  Za opakowanie 50 ml. zapłacimy ok. 30 zł, więc cena nie jest wygórowana.

Nadszedł czas na moją opinię. Podoba mi się prosta szata graficzna i opakowanie z dozownikiem w formie pompki. Serum jest gęsty i treściwy, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Odżywia i regeneruje cerę sprawiając, że staje się ona niezwykle miękka i delikatna. W składzie na pierwszym miejscu jest woda, więc jest dobrze. Mimo to w dalszej części możemy znaleźć np. alkohol, ale nie jest on w dużym stężeniu, więc nie powinien wyrządzać krzywdy. Można tez znaleźć glicerynę, a także peptydy matrykinowe, ekstrakt z nasion soi i filtr UV 15. Na mnie te serum działa i skóra rzeczywiście wygląda na odżywioną i zregenerowaną.  Chętnie wypróbuję inne produkty Regenerum, gdyż zapowiadają się naprawdę dobrze.

Znacie markę Regenerum? Co szczególnie polecacie?

Start


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 MarusiTestowanie , Blogger